Co powinna zawierać strona internetowa kancelarii prawnej

Co powinna zawierać strona internetowa kancelarii prawnej

Sekcje „zespół”, „usługi” i „kontakt” to najczęściej wszystko, co znajdziesz na stronie kancelarii. Czy to dobrze? Tylko jeżeli jesteś totalnym optymistą i wierzysz, że klienci sami Cię znajdą... Ja Ci polecam optymistyczny realizm, a co za tym idzie wprowadzenie dodatkowych mechanizmów na stronie, które zwiększą zyski kancelarii.

W końcu dobra strona kancelarii to Twój najlepszy pracownik, dostępny 24/7, bez urlopów, chorobowego i od zawsze pracujący zdalnie. Czy masz czas na zatrudnianie kogoś o niższych kompetencjach? Kogoś, kto nie zarabia na siebie i nie generuje zysków dla firmy?

Wyznacz cel powstania strony

W pierwszej kolejności przemyśl, po co w ogóle potrzebujesz stronę internetową. Czy chcesz pozyskać klientów? Czy chcesz sprzedać kursy lub wzory dokumentów? Czy może pisać artykuły, zbierać adresy e-mail od czytelników i oferować usługi przez newsletter? Zabierz swój biznes w podróż z punktu A, w którym się znajduje, do punktu B, w którym chcesz, żeby się znalazł dzięki Twojej stronie internetowej.

Przemyśl strukturę strony kancelarii

Zanim zaczniesz myśleć o projekcie graficznym strony, zastanów się co na niej w ogóle będzie. Jakie elementy, w jakich miejscach i w jakiej kolejności. Taka makieta strony pomoże Ci później w procesie graficznym. Podobnie jak projektant wnętrz, musisz wpierw rozrysować plan mieszkania. Wtedy Twój projekt będzie spójny i uporządkowany. To ważne, bo nieułożona struktura strony internetowej sprawi, że użytkownicy długo na niej nie pozostaną.

Zadbaj o przejrzystą nawigację strony

Nie ukrywaj menu głównego pod magicznym przyciskiem z zaskakującą animacją. Przez tak niepotrzebną fanaberię dezorientujesz użytkownika już na wstępie. Potencjalny klient wchodząc na Twoją stronę szuka informacji, oczekuje, że znajdzie tę informację szybko i rozwiąże swój problem albo napisze do Ciebie z prośbą o jego rozwiązanie. Jeśli ma do wyboru zgadywanie, gdzie jest menu i powrót do wyników wyszukiwania Google, to wybierze Google. Dlatego trzymaj się standardów: logo po lewej, kontakt po prawej.

­ Przeczytaj przykład
Najbardziej frustrującym przykładem nietrzymania się standardów były dawne strony polskich urzędów. Posiadały one przycisk „wyczyść formularz” po prawej stronie, czyli w miejscu, gdzie ludzie zazwyczaj oczekują przycisku „wyślij”. Jeśli zdarzyło Ci się wyczyścić w ten sposób obszerny formularz ZUS, to masz żywy dowód na to, że często działamy „na pamięć” i nie panujemy nad przyzwyczajeniami. Dobrze o tym pamiętać projektując stronę www.

Zaplanuj ścieżkę doświadczeń użytkownika

Gdy wchodzisz na strony innych kancelarii reagujesz inaczej, niż jej docelowi odbiorcy. Dlatego projektując ścieżkę dla użytkownika skup się przede wszystkim na zadowoleniu swojej grupy docelowej, nie siebie czy innych radców prawnych.

Gdy ja projektuję ścieżkę doświadczeń użytkownika, stawiam się w jego roli i zagłębiam się w dziedzinę UX (user experience). To cała dziedzina wiedzy badająca to, jak zachowuje się i co odczuwa użytkownik podczas korzystania z produktu/usługi, w Twoim przypadku ze strony internetowej.

Sprawdź wersję mobilną i zoptymalizuj zdjęcia

Zadbaj o to, aby Twoja strona ładowała się szybko na smartfonach, żeby nawigacja była wygodna (Google jest w stanie to zweryfikować) i żeby treści wyświetlały się poprawnie.

Od września 2020 wszystkie strony systematycznie zostają potraktowane przez Google jako mobile first. Oznacza to, że Google jako podstawową wersję strony do oceny traktuje tę na urządzenia mobilne.

Otwórz zatem swoją stronę na tablecie, smartfonie, telewizorze, laptopie i monitorze panoramicznym i sprawdź, czy wszystko działa. Czy wszystko dobrze się wyświetla? Czy formularze działają? Numery telefonów i adresy email są poprawne? Każdy drobny defekt oddala Cię od nawiązania kontaktu z klientem.

­ Przeczytaj przykład
Zdjęcia na ekranie smartfona powinny być odpowiednio mniejsze w porównaniu z tymi używanymi w wersji na laptopy. Są odpowiednie mechanizmy, które ułatwiają dostarczanie różnych wersji zdjęć na różne wielkości ekranów. Dzięki temu nie zużywają tyle transferu i strona ładuje się błyskawicznie nawet na wolnym łączu poniżej prędkości LTE.
Między innymi dzięki optymalizacji strona internetowa kancelarii mojego klienta - KRPJ trafiła do TOP 10 stron kancelarii w Polsce.
Pod względem szybkości ładowania się treści była pierwsza.

Wybierz główne kanały komunikacji

Wybierz 2-3 kanały komunikacji - takie, które będą rzetelnie obsługiwane. Jeśli klient zadzwoni i nie odbierzesz, później spróbuje napisać na komunikatorze i nie otrzyma odpowiedzi, to już nie napisze do Ciebie maila. Zapewnij jasny komunikat, w jaki sposób chcesz się kontaktować z klientem. Ja polecam Ci kanały elektroniczne, bo łatwiej możesz z nich zbierać statystyki.

Telefon

Jeśli rzadko odbierasz telefony, nie masz asystentki lub sekretarki, to nie wyróżniaj za bardzo numeru telefonu na stronie. Skup się na kontakcie mailowym. Kieruj użytkownika do formularza dużymi przyciskami „napisz do nas”, „wyślij zapytanie” lub „opisz swój problem”.

­ Przeczytaj przykład
Czasem sprawdza się też popularna wtyczka Callpage służąca do oddzwaniania wprost z Twojej strony. Klient podaje numer i określa czas, w którym najwygodniej będzie do niego zadzwonić. Aplikacja wykonuje połączenie do Ciebie i ma też możliwość przekierowania do innego pracownika, jeżeli Ty telefonu nie odbierasz.

Formularz i e-mail

Ogranicz liczbę pól formularza do minimum. Z każdym dodatkowym polem prawdopodobieństwo pozyskania klienta spada. Zgoda o akceptacji polityki prywatności nie musi być odznaczona przed wysyłką. Wystarczy sama informacja. To zawsze jedno kliknięcie mniej dla potencjalnego klienta.

­ Przeczytaj przykład
Zabezpiecz swój formularz przed automatycznym spamem. Zdarzają się sytuacje, w których na stronę wchodzi automat i przejmuje kontrolę nad formularzem wysyłając codzienną dawkę spamu. Z tego powodu powstały mechanizmy zabezpieczające typu „nie jestem robotem” lub proste działania matematyczne do rozwiązania. Nikt nie ma na to czasu. Wprowadź nowoczesne rozwiązania, które działają w tle, bez angażowania użytkownika. On nie ma czasu na sprawdzanie, czy już jest robotem czy jeszcze nie.

Czat na stronie kancelarii

Czat to dość rzadko wykorzystywany i niedoceniany kanał komunikacji. Jest on coraz częściej wybierany przez młodszą grupę użytkowników, która rzadziej decyduje się na kontakt telefoniczny. Dzięki czatowi możesz porozmawiać z potencjalnym klientem bezpośrednio podczas jego wizyty na stronie kancelarii. To on może zainicjować czat lub to Ty możesz napisać do niego, gdy zaobserwujesz, że zbyt długo czyta ofertę. O czatach na stronie internetowej napisałem osobny artykuł.

Umieść linki do komunikatorów

Jeśli stawiasz na grupę docelową w wieku 25-40 lat to sprawdź, z którego komunikatora korzystają najczęściej. Zazwyczaj jest to Messenger lub Whatsapp. Najlepiej zapytaj o to osoby ze swojej grupy docelowej. Znajdziesz ich np. na tematycznych grupach na Facebooku lub LinkedIn.

Możesz też zaoferować kontakt przez szyfrowany komunikator Telegram. Poufność w kontaktach jest przecież nieoceniona w przypadku spraw, jakimi zajmuje się Twoja kancelaria.

Umieść na stronie mapę dojazdu do kancelarii

Mapa znacząco ułatwia znalezienie Twojej kancelarii. Jeśli posiadasz kilka placówek to zaznacz je na jednej lub osobnych mapach. Dobrym pomysłem jest też link w postaci wyróżnionego przycisku „wyznacz trasę” kierujący do map Google. Ktokolwiek jedzie do Ciebie samochodem doceni tę funkcję. Jeśli wejście do budynku kancelarii jest od strony ulicy Az przejściem przez ulicę B, to wyraźnie to zaznacz.

Wyeksponuj linki serwisów społecznościowych

Jeśli współpracujesz z klientem biznesowym (B2B), to polecam Ci platformę LinkedIn, gdzie zaprezentujesz się jako ekspert i pozyskasz nowe kontakty. Natomiast w obecność na Youtube i tworzenie krótkich wideo zainwestuj, gdy współpracujesz z osobami fizycznymi (B2C). Umieść linki do tych kanałów w widocznym miejscu i w sekcji kontaktowej.

­ Przeczytaj przykład
Blog firmowy to również dobre miejsce do pochwalenia się kanałami social-media.
Sprawdź też, co robią w social media Ilona Przetacznik lub Wojciech Wawrzak, bo z mojej perspektywy robią to dobrze!

Podziel specjalizacje na związane z nimi usługi

Przeznacz osobną stronę dla każdej ze specjalizacji, jak również każdej z usług. Załóżmy, że szukasz kancelarii i potrzebujesz kogoś od prawa spadkowego. Google będzie promować bardziej stronę z osobnym artykułem poświęconym prawu spadkowemu. Pojedyncza strona z ogólną listą usług prawa cywilnego trafi na szary koniec. Sprawdź również teksty usług pod kątem użytego słownictwa i grupy docelowej. Możliwe, że nikt nie „klika”, bo piszesz zbyt trudnym językiem.

Wezwij do działania

Każdy tekst ofertowy kończy… wezwaniem do działania (CTA - call to action)! Co z tego, że użytkownik przeczytał Twój arcy-świetny tekst ofertowy skoro w głowie stwierdził „no fajnie” i zamknął Twoją stronę? Na końcu musi być slogan! „Masz problem ze spadkiem?” i przycisk „Napisz do nas” albo nawet lepiej „Zawalcz o spadek razem z nami”. Za mocno? No to testuj! Nie zgaduj, tylko sprawdzaj jakie slogany i przyciski działają lepiej, a jakie gorzej. Testowanie na Twojej stronie jest za darmo. I tylko ono jest gwarancją sukcesu.

­ Przeczytaj radę
Złota rada, którą odkryłem niedawno:
Zamiast kierować przyciskiem „napisz do nas” do sekcji „Kontakt”, kieruj czytelnika raczej na specjalnie spreparowany formularz poświęcony danemu zagadnieniu. Jeśli jest to prawo spadkowe, to nagłówek nad formularzem powinien brzmieć „Opisz nam swój problem związany ze spadkiem” i dopisek „Nasi specjaliści odpiszą w ciągu godziny”. Taki zabieg sprawia, że użytkownik z Google trafia na tekst z opisem jego problemu, a z tego tekstu na formularz również dedykowany jego problemowi. Taki zabieg zapewnia wzrost konwersji (liczba wysłanych zapytań w stosunku do całkowitej liczby odwiedzin) formularza o 30%.

Rozpisz osobny FAQ dla usług

Nie lekceważ sekcji „pytania i odpowiedzi” pod opisami usług. Kancelarie niedocenianiają tego zestawu pytań z powodu nieznajomości działania wyszukiwarki Google i tego, że rzadko stawiamy się w roli naszego klienta. To te pytania generują ruch i sprawiają, że strona zarabia.

Wróćmy do tego, że szukasz kancelarii zajmującej się prawem spadkowym. Wpiszesz „Prawo spadkowe Warszawa” czy „Sprawa o zachowek Warszawa” a może „Pomoc prawna przy spadku Warszawa”. Ludzie wpisują najróżniejsze rzeczy w Google, ale rzadko te, które kancelarie opisują na stronach.

Wyprzedź konkurencję i poświęć chwilę na spisanie wszystkich pytań dla danej usługi (nawet tych trywialnych!). Jeśli masz mało czasu, spisz pytania tylko dla tych usług, które najbardziej Cię interesują lub są najbardziej dochodowe. Wynotuj dokładnie te pytania, które Twoi klienci wpisują w Google. Jeśli nie odpowiesz na ich pytania to pójdą zapytać Twoją konkurencję.

Ujawnij wycenę usług kancelarii

Nie zachowuj się jak struś w biznesie, pozwolę sobie zacytować porównanie z książki „They Ask, You Answer” (którą gorąco polecam). To znaczy - nie chowaj głowy w piasek i nie udawaj, że problem nie istnieje. Nie chowaj wyceny swoich usług. Nie namawiam Cię do sztywnego ustalenia cen (głownie ze względu na etykę zawodu) dla każdej z usług, ale już samo określenie, co wpływa na cenę i jak kancelaria podchodzi do określania cen, pomoże klientowi w dokonaniu słusznego wyboru. To samo ja zrobiłem w artykule „ile kosztuje strona internetowa”.

Zaprezentuj zespół kancelarii

Zamów profesjonalną i spójną sesję zdjęciową, opisz każdego członka zespołu na indywidualnej stronie. Nie zapomnij o liście publikacji, bezpośrednich formach kontaktu i linkach do social media (głównie LinkedIn).

Co powinien zawierać widok profilu pracownika?

  • Profesjonalnie wykonane zdjęcie
  • Edukacja
  • Doświadczenie i w czym się specjalizuje
  • Lista stowarzyszeń, do których należy
  • Lista publikacji
  • Lista artykułów na Twoim blogu eksperckim
  • Języki

Opisując zespół unikaj zdjęć ludzi zakupionych z popularnych banków zdjęć. Mało kto się na to łapie w dzisiejszych czasach. Sesje zdjęciowe nie są super drogie, a zwiększają Twoją wiarygodność.

Do każdego profilu możesz dodać motto lub bardziej spersonalizowany cytat. Niech to nie będzie suchy opis.

­ Przeczytaj przykład
Niektóre kancelarie podają również zainteresowania i kilka zabawnych faktów, ale do tego musisz mieć luźne podejście na całej stronie internetowej — nie każda kancelaria może sobie na to pozwolić. Przykładem takiej kancelarii jest beerattorney.com gdzie przeczytasz np. że „Elissa może pisać pełnymi zdaniami używając stóp, ale woli wykonywać wszystkie prace prawne używając dłoni.

Rekrutuj ekspertów przez stronę

Jeśli prowadzisz rekrutację, to pokaż drogę, jaką musi przejść kandydat na pracownika. Pokaż też, jak wygląda u Ciebie praca. Udostępnij kandydatowi formularz z zaznaczonymi niezbędnymi dokumentami, których potrzebujesz. Napisz szczerze o zarobkach i ścieżce kariery - dzięki otwartości przyciągniesz ekspertów. Jeśli nie chcesz podać kwot to napisz od czego zależy poziom zarobków w Twojej kancelarii.

Zbierz referencje od klientów

Zdobędziesz większe zaufanie klientów publikując referencje na stronie. Jest to jeden z najsilniejszych dowodów społecznych, jakie możesz zaprezentować. Nie każda kancelaria może pokazywać tego typu referencje, ale jeśli działasz głównie w B2B, to dlaczego nie? Opinie o mojej firmie znajdziesz na fanpage Facebooka, a zaufanie zwiększa np. 5 lat gwarancji na stronę internetową.

­ Dodatkowa rada
Postaraj się zbierać referencje i opinie w jednym miejscu. Jeśli wybierzesz Google to trzymaj się Google, Jeśli Facebook to kieruj prośby o wystawienie opinii do formularza Facebooka. Problem w tym, że to firmy zewnętrzne. Dziś działają tak, jutro inaczej, a pojutrze mogą przestać istnieć. Dlatego kopiuj te opinie na swoją stronę. Dla podkreślenia ich autentyczności, możesz dodać link do serwisu społecznościowego.

Załóż blog ekspercki

Zamiast pisać na zewnętrzne portale branżowe lub serwisy społecznościowe zacznij pisać u siebie. Każdy artykuł na Twoje stronie wzmocni Cię w wynikach Google. Pisanie dla prasy to dobry PR, ale na dłuższą metę nic Ci nie daje. Najczęściej zadawane pytania (FAQ) już masz. Teraz napisz o nich osobne artykuły, dodaj zdjęcia, nagraj wideo, podcast… Wszystko zależy od grupy docelowej. Możesz nawet nagrać rozmowę na dany temat z kimś spoza branży, zlecić transkrypt lub nawet napisanie artykułu copywriterowi.

Kancelarie zbyt wiele czasu i energii przeznaczają na działania w social mediach zahaczając o niezgodność z etyką zawodu. Zdjęcia kawy czy z firmowego Tłustego Czwartku są z punktu widzenia klienta mało znaczącym dodatkiem. Ten czas można poświęcić na lepsze teksty na blogu firmowym, a środki przeznaczone na obecność w social media przerzucić na copywriting.

Strona internetowa posiadająca 10 artykułów vs strona posiadająca 59 artykułów.

86% wejść na moją stronę to wejścia wygenerowane przez treści z bloga. 100% klientów pozyskanych przez stronę to klienci, którzy czytali moje artykuły. Ci z polecenia też czytają. Wiem, bo za każdym razem pytam, co skłoniło ich do podjęcia współpracy.

Stąd słyszę jak w Twojej głowie powstaje myśl „ale ja nie mam na to czasu”.
Ile artykułów jesteś w stanie napisać w ciągu roku? Jeśli masz zespół 12 osób, to w rok masz 12 dobrych artykułów. Każda z osób jest w stanie napisać 1 artykuł rocznie. Nie wystarczy też pisać więcej niż konkurencja. Wystarczy pisać w wąskiej specjalizacji, lepiej i sprytniej.

Zamień FAQ na dłuższe teksty

Pójdź w moje ślady i zacznij pisać w odpowiedzi na pytania klientów. Są to również odpowiedzi na pytania, które ci klienci wpisują w Google. Zajmij się wspomnianymi wcześniej FAQ i rozpisz konspekty. W wolnej chwili usiądź do jednego z konspektów i napisz akapit, zupełnie na luzie i bez branżowego żargonu. Nie każdy jest pisarzem (ja też nie), dlatego możesz też skorzystać z usług specjalisty.

­ Dodatkowa rada
Prześlij tekst do korekty lub na podstawie Twojego szkicu zleć napisanie profesjonalnemu copywriterowi np. Magdalenie Białeckiej. Znajdziesz ją w jej pieczarze - www.magdalenabialecka.pl. Sama mówi o sobie, że jest Smoczycą, która zjadła zęby na pisaniu. Mówi też, że starą Smoczycą, ale w przypadku smoków nie mam odwagi oceniać wieku ;)

Jak podbić wyniki wyszukiwania Google?

Zgarnij pierwsze miejsca w wynikach wyszukiwania Google artykułami powyżej 3000 znaków ze spacjami. Te które przekroczą 1400 słów (bez lania wody) są też chętniej udostępniane. Ten artykuł przekroczył tę liczbę dwukrotnie, więc… udostępnij go! :) Pamiętaj, że nie ma zbyt długich artykułów, są tylko te mniej lub bardziej interesujące.

Pisz artykuły z długim terminem ważności

Lepiej wypadają też artykuły z dłuższym terminem ważności tzw. evergreen (ang. Wiecznie zielone). Pisanie o aktualnych zmianach w prawie pokazuje, że trzymasz rękę na pulsie, ale z drugiej strony nikt nie będzie czytał artykułu „Zmiany RODO w 2018 roku” w roku 2020. Natomiast „Jak zlecić napisanie regulaminu dla sklepu internetowego” przeczyta każdy nawet 5 lat od daty publikacji. Po roku wróć do tego tekstu i dodaj więcej lepszych treści! Google bardzo to docenia.

Stwórz newsletter

Jeśli regularnie publikujesz treści, zbieraj adresy e-mail czytelników i informuj ich o kolejnych artykułach. Jak wysyłać masowo maile opisaliśmy w osobnym artykule. Posiadając tysiące fanów na YouTube czy na Facebook nie masz gwarancji, że te platformy nie zablokują Ci dostępu do tej społeczności. Jeśli posiadasz bazę 1000 adresów e-mail swoich czytelników, masz dużo silniejszą formę przekazu, niemal intymną relację, jaką jest list elektroniczny.

­ Przeczytaj przykład
Zapisz się np. na newsletter Pawła Tkaczyka i zobacz jak on to robi. W newsletterze buduje silniejszą relację i dzieli się dodatkowymi materiałami niedostępnymi poza newsletterem. Jeśli czytasz jego newsletter regularnie zostaniesz jego brylancikiem (jego żarcik związany z branżą MLM).

Stwórz sekcję z produktami kancelarii

Zacznij sprzedawać produkty. Jeśli typ Twojej kancelarii na to pozwala, stwórz produkty dostępne zarówno dla osób fizycznych, jak i dla przedsiębiorców. Moi klienci często kupują wzory polityki prywatności, ale możesz też sprzedawać e-booki, raporty branżowe, audyty albo nawet mini kursy. Dużo łatwiej też sprzedasz produkty przez bloga i newsletter, jeśli posiadasz grono stałych czytelników.

Publikując artykuł „Co powinna zawierać polityka prywatności” dodaj link na końcu do zakupu wzoru i kolejny link zachęcający do kontaktu ze specjalistą z Twojej kancelarii. W ten sposób dajesz klientowi wybór — albo kupi albo napisze. A sam link do kontaktu daje mu wybór: albo napiszę, albo zamknę stronę.

Zainwestuj w panel klienta kancelarii

Usprawnij i zautomatyzuj pracę kancelarii oraz kontakt z klientem poprzez CRM (ang. customer relationship management - zarządzanie relacjami z klientami) połączony z panelem klienta.

W panelu po zalogowaniu się Twój klient może mieć dostęp do szablonów dokumentów, do dokumentów, które zlecił Twojej kancelarii i do materiałów dodatkowych.

Panel klienta sprawdza się również, jeśli posiadasz materiały płatne: e-booki, kursy, porady online, webinary tematyczne itp. Logując się do panelu Twój klient ma wszystko pod ręka.

Panel administracyjny z kolei ułatwi Ci zarządzanie kancelarią, przydzielanie zadań pracownikom i podgląd etapów danych spraw. Stanowi też nieocenioną bazę Twoich klientów i podgląd relacji z nimi. W pewnym momencie nie będziesz w stanie spamiętać wszystkich osób i terminów spotkań lub co równie ważne — ponowienia kontaktu. Łatwiej jest utrzymać zadowolonego klienta niż pozyskać nowego. CRM + panel klienta po prostu to ułatwiają.

­ Przeczytaj przykład
Panele klienta tworzymy na indywidualne zlecenie i proponujemy raczej większym kancelariom również ze względu na koszt. Wynikiem jest zwiększenie liczby zadowolonych klientów, spora doza automatyzacji procesów w kancelarii, a przez to oszczędność cennego czasu.

Sprawdzaj statystyki strony

Dowiedz się przede wszystkim, które artykuły przyciągają najwięcej użytkowników i jednocześnie generują zapytania przez formularz. Te artykuły to najważniejsze trybiki w machinie napędzającej Twój biznes. Kancelarie piszą artykuły i nie mierzą ich wyników. Po kilku miesiącach takiego bloga nikt nie chce prowadzić. Unikniesz posiadania martwego bloga trzymając się zasady, że piszesz dla potencjalnego klienta i skupiasz się na jego problemie.

Przeanalizuj też ścieżkę użytkownika. Np. wszedł na opis usługi o prawie spadkowym, następnie wszedł na powiązany artykuł na blogu, kliknął przycisk u dołu artykułu i wysłał zapytanie przez formularz (wspomniana wcześniej ścieżka doświadczeń użytkownika).

Widząc statystyki ścieżki użytkownika możesz wyciągnąć następujące wnioski:
Albo muszę zainwestować w lepsze treści — w przypadku małej ilości zapytań albo pisać więcej tego typu tekstów - jeśli zapytań jest dużo i przynoszą kancelarii realne, mierzalne zyski.

Uruchom Facebook Pixel

Nie daj o sobie zapomnieć użytkownikowi dzięki narzędziu od Facebooka. Jest to prosty dodatek do strony, który pozwala powiązać Twoich użytkowników strony z ich kontami na FB. Dzięki temu możesz celować reklamą Facebooka w osoby, które już odwiedziły Twoją stronę.

Jeśli szukałeś w internecie pralki i nagle na stronach Facebooka wyświetlają Ci się reklamy pralek to właśnie dzięki Facebook Pixel. Wykorzystaj to przy kolejnej kampanii marketingowej swojej usługi. Napisz angażujący tekst na bloga, umieść go na profilach i grupach Facebooka, a następnie uruchom kampanię reklamową celującą w użytkowników Facebooka, którzy już znają Twoją stronę.

Zainstaluj certyfikat SSL

Wprowadź szyfrowane połączenie pomiędzy Twoją stroną a przeglądarką użytkownika dzięki certyfikatowi SSL. Połączenie SSL jest ikoną kłódki przy adresie strony i przedrostkiem https.

Jeśli na stronie posiadasz bramkę płatniczą, zapis na newsletter, formularz kontaktowy albo jakikolwiek panel, do którego trzeba się zalogować. Wtedy szyfrowanie takiego połączenia jest niezbędne i daje następujące korzyści:

  • zyskujesz w rankingu Google,
  • zabezpieczasz dane klientów,
  • umożliwiasz szybsze połączenia ze stroną.

Bez tego certyfikatu w niektórych przeglądarkach strona będzie (często niesłusznie) oznaczona jako potencjalnie niebezpieczna. Niestety przez ten komunikat niektórzy przyzwyczaili się do tego, że kłódeczka przy adresie oznacza bezpieczną stronę. Nic bardziej mylnego. Nawet niebezpieczna strona może wdrożyć darmowy certyfikat SSL.

brak certyfikatu SSL

­ Przeczytaj przykład
Niektóre firmy hostingowe (np. Hekko) udostępniają certyfikat SSL za darmo w ramach wybranego pakietu. To w zupełności zaspokaja potrzeby większości firm. Droższe certyfikaty zapewniają również potwierdzenie nazwy firmy i gwarancję pieniężną. Taki certyfikat posiada np. PayPal.com. Gdy klikniesz ikonę kłódki przy adresie, zobaczysz dodatkowo nazwę firmy. Darmowe certyfikaty tego nie posiadają.

Zaktualizuj politykę prywatności, plików cookies i regulamin

Sprawdź, czy polityka prywatności i regulamin są zgodne z obecnie obowiązującym prawem. Wszystkie formularze oznacz odpowiednimi zgodami, a w polityce prywatności umieść wszystkie zewnętrzne usługi przetwarzające dane osobowe (newsletter, Gmail, chmury danych, operatorzy bramek, księgowość online itp.). Jeśli nie wiesz, z jakich zewnętrznych usług korzysta Twoja strona, poproś programistę o pełną listę. Zadbaj też tylko o to, żeby zgoda na pliki cookies nie zakrywała pół strony. To odstrasza potencjalnych klientów.

Steve Jobs, założyciel firmy Apple zatrudniał najlepszych —  graczy „A”. Czy jesteś w stanie stworzyć stronę, która będzie Twoim najwydajniejszym pracownikiem, Twoim graczem A?

Ja jestem. I mogę Ci w tym pomóc.

Wyślij do mnie zapytanie lub Sprawdź jak wyceniam

Mateusz Petkiewicz

Autor

Mateusz Petkiewicz - Programista i grafik w jednej osobie. Od 2008 pomaga swoim klientom w budowie stron i aplikacji biznesowych. Założyciel Dioma.pl